REKONSTROKCJA LOTU LIBERATORA

CALIFORNIA ROCKET

 

1 października 2024, w ramach prac nad filmem dokumentalnym LIBERATOR W OCHOTNICY,  zrealizowaliśmy rekonstrukcę lotu Liberatora B-24 o imieniu własnym California Rocket. Było to pionierskie przedsięwzięcie rekonstrukcji lotu amerykańskiego bombowca w Polsce. Rekonstrukcja została zrealizowana wspólnie z Areoklubem Podhalańskim. Trasa została przygotowana przez dr. Krzysztofa Wielgusa na podstawie wspomnień nawigatora  Tadeusza Dajewskiego. 

 
Tadeusz Dajewski- nawigator Californi Rocket:
Gdy weszliśmy na kurs bojowy, zaczęły się nasze kłopoty. Najpierw silnik nr 3 utracił ciśnienie oleju a wydawało się, że silnik nr 2 będzie następny. Beimbrink zapytał mnie o kurs powrotny do Woch; jakże to było stamtąd daleko! Powiedziałem, żeby wziął kurs 1800 i szybko powinienem dać mu korektę kursu. Uczynił zwrot, o czym zrzuciliśmy zabezpieczone bomby niedaleko Pszczyny. Tak jak obawialiśmy się, Numer Dwa zaczął nawalać i zdechł. Lecieliśmy teraz na dwóch zewnetrznych silnikach i wiedzieliśmy już, że nie dotrzemy do Włoch. Beimbrink poprosił mnie o poprowadzenie za linie rosyjskie.. Podałem mu kurs 900 i zaraz skorygowałem na 1150 ponieważ nadlatywaliśmy na duże miasto (Kraków) i nie chcieliśmy przelatywać ponad nim.

 

 

 

 

 

 

Do zadania wykorzystaliśmy Cesnę 172. Załoga czteroosobowego samolotu to: pilot- Piotr Wszołek, narrator filmu Krzysztof Wielgus, reżyser filmu Wojciech Jachymiak, fotograf- Włodzimierz Płaneta.

Całość trasy to ok. 400 km. Start i lądowanie na lotnisku Aeroklubu Podhalańskiego w Łososinie Dolnej.

Punkty węzłowe lotu:

Łososina Dolna – rejony Goleszowa( wejście na kurs całej eskadry bombowej 459 BG- (INITIAL POINT) nad ujściem Wisły do jeziora goczałkowickiego w rejonie miejscowości Strumień Strumień – Pszczyna (ul. Katowicka) miejsce zrzucenia zabezpieczonych bomb – kurs wschodni w kierunku Krakowa- kurs południowy pomiędzy Alwernia i Spytkowicami – Kalwaria Zebrzydowska- Sułkowice- Mszana Dolna- dolina Kamienicy- Szczawa- Łącko (miejsce ataku 3 Messerschmittów Bf 109) _ Pasmo Lubania – Runek – Przełęcz Knurowska – Dolina Łopusznej – Wyżni Zarębek –  Przełęcz Długa – Kudłoń -Jaworzyna Kamieniecka –   Pańska Przehubka- Powrót do lotniska w Łososinie Dolnej .

Podczas rekonstrukcji, w rejonie katastrofy Liberatora, wykonywaliśmy lot nad Gorczańskim Parkiem Narodowym. 

Samolot Cesna 172 został oklejony Nose Art wzorowanym na oryginalnej grafice z Liberatora. Rekonstrukcji grafiki i przygotowanie nadruków na samolot wykonał Marcin Ozorowski.

 
 

Rekonstrukcja lotu Californi Rocket nie jest tylko wydarzeniem spajającym historię filmu „LIBERATOR W OCHOTNICY”. Jest przede wszystkim upamiętnieniem i uczczeniem wszystkich lotników amerykańskich, którzy latali nad okupowaną Polska w 1944 roku podczas misji bombowych w ramach „Wojny o Paliwo Śląskie”

 
 
 
 
Nose Art California Rocket
od lewej: Piotr Wszołek, Krzysztof Wielgus, Wojciech Jachymiak
Trasa rekonstrukcji lotu Liberatora California Rocket
Ostatnia faza lotu Californi Rocket
Cesna 172 podczas rekonstrukcyjnego lotu nad Gorcami

 

  1. Pilot  ppor. WILLIAM J. BEIMBRINK
  2. Drugi pilot –  ppor. SPENCER FELT
  3. Nawigator – ppor. THADDEUS A. DAJEWSKI
  4. Bombardier –  chor. ROBERT T. NELSON
  5. Radiotelegrafista –  sierż. WALTER B. VENABLE
  6. Mechanik Pokładowy – kpr. EDWARD J. SICH
  7. Strzelec wieżyczki – szer. JACK F. BLEHAR
  8. Strzelec przedni – sierż. CLARENCE A. DALLAS
  9. Strzelec ogonowy – sierż. WILLIAM J. McCUTTIE
  10. Strzelec boczny – sierż. BERNARD C. RACINE
Załoga Liberatora Califirnia Rocket. Stoją od lewej: Dajewski, Felt, Beimbrink
Meldunek AK dotyczący załogi Californi Rocket
 
Tadeusz Dajewski- nawigator Californi Rocket:

Po przebraniu sie w nasze stroje lotnicze poszliśmy do składnicy na skraju pola wzlotów, gdzie pobraliśmy ekwipunek łacznie ze spadochronami, które były przypisane do każdego z nas.  Trzech z nas wskoczyło na ciężarówkę, która miała dowieżć nas do punktu postoju maszyny. Jednym z trzech był inny nawigator z 757 Dywizjonu, mój przyjaciel, Ed Jenkins. Kiedy zbliżaliśmy się do mojego przystanku i ciężarówka zakręcała przed zatrzymaniem – Ed powiedział: „Kawusia i pączki!” – co oznaczało „Do zobaczenia – cali i zdrowi!”
UNIWERSYTET CZŁOWIEKA OGNIK
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.