film dokumantalny   LIBERATOR W OCHOTNICY

 

Tytuł : Liberator w Ochotnica
Czas : 62 min.
Reżyseria : Wojciech Jachymiak
Zdjęcia : Wojciech Jachymiak
Narrator : Krzysztof Wielgus

Producent : Wojciech Jachymiak
Koprodukcja : Intermarium Civitas
Partnerzy : Gmina Ochotnica Dolna, Starostwo Powiatu Nowotarskiego, Związek Podhalan Oddział Ochotnica Górna, Gorczański Park Narodowy.
Produkcja : Uniwersytet Człowieka Ognik
Rok produkcji : 2025

 

TRAILER

Załoga Liberatora California Rocket, baza lotnicza Cerignolla, Włochy

Bohaterowie filmu dokumentalnego „Liberator w Ochotnicy” przenoszą nas do 1944 roku. Na Polskiej ziemi okupowanej przez Niemcy rozgrywały się największe bitwy powietrzne II wojny światowej. Tysiące amerykańskich samolotów bombardowało niemieckie zakłady produkujące paliwo z węgla. Ta nieznana wojna stała się tematem przybliżającym rolę 15 Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych w skróceniu tej strasznej wojny o kilka miesięcy. Z tej właśnie armii poległo w Europie Środkowo-Wschodniej ponad 21 tysięcy amerykańskich lotników, z czego na polskiej ziemi ok. 4 tysiące. 

Głównym tematem filmu jest katastrofa Liberatora o imieniu własnym „California Rocket”. Samolot rozbił się 18 grudnia 1944 roku w Gorcach – górach południowej Polski. Z dziesięcioosobowej załogi samolotu polscy partyzanci z Armii Krajowej uratowali 9 amerykańskich lotników. Losy kapitana do dzisiaj są nieznane i owiane tajemnicą.

Lotnicy lecieli z misją zbombardowania zakładów paliw syntetycznych w Dworach koło obozu koncentracyjnego Auschwitz Birkenau. Osią narracyjna filmu jest rekonstrukcja ostatniego lotu Californi Rocket.

W tym celu wykorzystaliśmy współczesny samolot- Cesna 172. Obok pilota za sterami zasiadł narrator, a zarazem pasjonat lotnictwa Krzysztof Wielgus. 40 lat swojego życia poświęcił badaniom właśnie tej katastrofy. Precyzyjnie, minuta po minucie opisuje sekwencje zdarzeń jakie miały miejsce na pokładzie samolotu. Od startu we Włoszech przez przelot nad Adriatykiem, Węgrami, gdzie obrona przeciwlotnicza uszkodziła samolot, po decyzje kapitana skierowania uszkodzonego Liberatora w kierunku Rosjan.

Paul Felt, syn drugiego pilota Californi Rocket Spencera Felta

Ważnym bohaterem filmu jest Paul Felt. Jego ojciec Spencera Felt był drugim pilotem Liberatora California Rocket. Nagrania z nim zrealizowaliśmy w Salt Lake City- rodzinnym mieście Feltów. Potomkowie lotników jak relikwie przechowują artefakty tej katastrofy. To są dla nich najcenniejsze klejnoty rodzinne.

Obok ekspertów, pasjonatów lotnictwa, naocznych świadków katastrofy bohaterami filmu są dwaj nastoletni chłopacy- mieszkańcy Ochotnicy, w której rozbił się Liberator. Po 80 latach od katastrofy ci młodzi poszukiwacze przygód odkrywają fragmenty samolotu, narzędzia rolnicze wykonane z poszycia kadłuba, rozmawiają z naocznymi świadkami tej historii. 

W filmie nie brakuje nawiązania do współczesnej wojny na Ukrainie i roli pomocowej Stanów Zjednoczonych. Mówi o tym Konsul USA ds. Kultury i Edukacji Althea Cowley-Murphree

 

Paul Felt:

Nigdy nie dostał odznaczenia za bohaterstwo. Wszystkie medale, które otrzymał dostał od Polski. Myślę, że czuł się bliżej związany z Polskimi Siłami Powietrznymi niż własnymi.
 

 

 

Krzysztof Wielgus:

Amerykańscy lotnicy bombowi nie byli zwieńczeni legendą. Nie mieli Oni owego wieńca laurowego asa lotnictwa myśliwskiego. Bohatera wojennego. Zapomniano o Nich, tak jak się zapomina o szeregowych żołnierzach, a pamięta się o snajperach, albo o generałach. Może właśnie teraz, warto przypomnieć po 80 latach tych ludzi, którzy, w nieefektownej służbie płacąc ogromną cenę, przyczynili się do skrócenia strasznej II wojny światowej.
 

 

PRACE NAD FILMEM

 
 
 

Prace nad filmem rozpoczęły się w 2015 roku wywiadami z naocznymi świadkami katastrofy:

WŁADYSŁAW CHROBAK 

Jako pierwszy mieszkaniec Ochotnicy wraz z dwoma kolegami dotarł do spadochroniarzy. Miał wtedy 14 lat.

FRANCISZEK WÓJCIAK 

Mieszkaniec Jaszczego, przysiółku Ochotnicy położonego najbliżej miejsca katastrofy Liberatora. 20-letni Franciszek Wójciak zaraz po katastrofie dotarł na miejsce upadku samolotu. Byli już tam partyzanci z oddziału Lamparta IV Batalionu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej.

ZOFIA WÓJCIAK

Żona Franciszka Wójciaka, a zarazem łączniczka partyzantów Lamparta.

 

 

 

 

Po 9 letniej przerwie w 2024 roku zostały wznowione zdjęcia do filmu.

Pretekstem do ponownego uruchomienia produkcji była zbliżająca się 80 rocznica od katastrofy Liberatora CALIFORNIA ROCKET.

 

 

Władysław Chrobak, Warszawa 2015
Franciszek i Zofia Wójciak, Jaszcze 2015

NARRATOR FILMU

 

Przez poszczególne watki filmu przeprowadza nas Krzysztof Wielgus, który badaniu tej jednej katastrofie poświecił ponad 40 lat swojego życia. Jest autorem publikacji i wystawy Białe Gwiazdy nad Polską. To opracowanie pokazuje rozmiar działania 15 Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych na terenach okupowanej Polski w czasie II wojny światowe.

 

Formacja Liberatorów nad Oświęcimiem 1944 r.

 

 

Krzysztof Wielgus:

Liberator California Rocket nie znalazł się tutaj przypadkowo. Był jakby odpryskiem działań gigantycznej machiny wojennej, która zdławiła niemiecki przemysł paliwowy. Skróciła wojnę o wiele miesięcy. Oszczędziła być może miliony istnień ludzkich. Nie dopuściła do zastosowania broni atomowej w Europie.

 

 

Krzysztof Wielgus

 

REKONSTROKCJA LOTU LIBERATORA

CALIFORNIA ROCKET

 

1 października 2024, w ramach prac nad filmem dokumentalnym LIBERATOR W OCHOTNICY,  zrealizowaliśmy rekonstrukcę lotu Liberatora B-24 o imieniu własnym California Rocket. Było to pionierskie przedsięwzięcie rekonstrukcji lotu amerykańskiego bombowca w Polsce. Rekonstrukcja została zrealizowana wspólnie z Areoklubem Podhalańskim. Trasa została przygotowana przez dr. Krzysztofa Wielgusa na podstawie wspomnień nawigatora  Tadeusza Dajewskiego. 

 
Tadeusz Dajewski- nawigator Californi Rocket:
Gdy weszliśmy na kurs bojowy, zaczęły się nasze kłopoty. Najpierw silnik nr 3 utracił ciśnienie oleju a wydawało się, że silnik nr 2 będzie następny. Beimbrink zapytał mnie o kurs powrotny do Woch; jakże to było stamtąd daleko! Powiedziałem, żeby wziął kurs 1800 i szybko powinienem dać mu korektę kursu. Uczynił zwrot, o czym zrzuciliśmy zabezpieczone bomby niedaleko Pszczyny. Tak jak obawialiśmy się, Numer Dwa zaczął nawalać i zdechł. Lecieliśmy teraz na dwóch zewnetrznych silnikach i wiedzieliśmy już, że nie dotrzemy do Włoch. Beimbrink poprosił mnie o poprowadzenie za linie rosyjskie.. Podałem mu kurs 900 i zaraz skorygowałem na 1150 ponieważ nadlatywaliśmy na duże miasto (Kraków) i nie chcieliśmy przelatywać ponad nim.

 

 

 

 

 

 

Do zadania wykorzystaliśmy najpopularniejszy samolot na świecie: Cesnę 172. Załoga czteroosobowego samolotu to: pilot- Piotr Wszołek, narrator filmu Krzysztof Wielgus, reżyser filmu Wojciech Jachymiak, fotograf- Włodzimierz Płaneta.

Całość trasy to ok. 400 km. Start i lądowanie na lotnisku Aeroklubu Podhalańskiego w Łososinie Dolnej.

Punkty węzłowe lotu:

Łososina Dolna – rejony Goleszowa( wejście na kurs całej eskadry bombowej 459 BG- (INITIAL POINT) nad ujściem Wisły do jeziora goczałkowickiego w rejonie miejscowości Strumień Strumień – Pszczyna (ul. Katowicka) miejsce zrzucenia zabezpieczonych bomb – kurs wschodni w kierunku Krakowa- kurs południowy pomiędzy Alwernia i Spytkowicami – Kalwaria Zebrzydowska- Sułkowice- Mszana Dolna- dolina Kamienicy- Szczawa- Łącko (miejsce ataku 3 Messerschmittów Bf 109) – Pasmo Radziejowej – Pasmo Lubania – Runek – Przełęcz Knurowska – Dolina Łopusznej – Wyżni Zarębek –  Przełęcz Długa – Jaworzyna Kamieniecka –   Pańska Przehybka – Powrót do lotniska w Łososinie Dolnej .

Podczas rekonstrukcji, w rejonie katastrofy Liberatora, wykonywaliśmy lot nad Gorczańskim Parkiem Narodowym. 

Samolot Cesna 172 został oklejony Nose Art wzorowanym na oryginalnej grafice z Liberatora. Rekonstrukcji grafiki i przygotowanie nadruków na samolot wykonał Marcin Ozorowski.

 
 

Rekonstrukcja lotu Californi Rocket nie jest tylko wydarzeniem spajającym historię filmu „LIBERATOR W OCHOTNICY”. Jest przede wszystkim upamiętnieniem i uczczeniem wszystkich lotników amerykańskich, którzy latali nad okupowaną Polska w 1944 roku podczas misji bombowych w ramach „Wojny o Paliwo Śląskie”

 
 
 
 
Nose Art California Rocket
od lewej: Piotr Wszołek, Krzysztof Wielgus, Wojciech Jachymiak
Trasa rekonstrukcji lotu Liberatora California Rocket
Ostatnia faza lotu Californi Rocket
Cesna 172 podczas rekonstrukcyjnego lotu nad Gorcami

 

  1. Pilot  ppor. WILLIAM J. BEIMBRINK
  2. Drugi pilot –  ppor. SPENCER FELT
  3. Nawigator – ppor. THADDEUS A. DAJEWSKI
  4. Bombardier –  chor. ROBERT T. NELSON
  5. Radiotelegrafista –  sierż. WALTER B. VENABLE
  6. Mechanik Pokładowy – kpr. EDWARD J. SICH
  7. Strzelec wieżyczki – szer. JACK F. BLEHAR
  8. Strzelec przedni – sierż. CLARENCE A. DALLAS
  9. Strzelec ogonowy – sierż. WILLIAM J. McCUTTIE
  10. Strzelec boczny – sierż. BERNARD C. RACINE
Załoga Liberatora Califirnia Rocket. Stoją od lewej: Dajewski, Felt, Beimbrink
Meldunek AK dotyczący załogi Californi Rocket
 
Tadeusz Dajewski- nawigator Californi Rocket:

Po przebraniu sie w nasze stroje lotnicze poszliśmy do składnicy na skraju pola wzlotów, gdzie pobraliśmy ekwipunek łacznie ze spadochronami, które były przypisane do każdego z nas.  Trzech z nas wskoczyło na ciężarówkę, która miała dowieżć nas do punktu postoju maszyny. Jednym z trzech był inny nawigator z 757 Dywizjonu, mój przyjaciel, Ed Jenkins. Kiedy zbliżaliśmy się do mojego przystanku i ciężarówka zakręcała przed zatrzymaniem – Ed powiedział: „Kawusia i pączki!” – co oznaczało „Do zobaczenia – cali i zdrowi!”

 

 

 

 

EKSPLORACJA 

 

Odkrywanie tajemnicy katastrofy amerykańskiego bombowca pod przełęczą Pańska Przehybka, to działanie podejmowane przez różnych badaczy, pasjonatów, historyków. W szczególności tą historie znamy dzięki pracy dr. Krzysztofa Wielgusa- narratora filmu. W naszym filmie eksplorację tego tematu przeprowadza nieco młodsze pokolenie. Dwóch 14 letnich mieszkańców mieszkańców Ochotnicy:  Jan Ludwin i Karol Sikora odkrywają tą historię w 2024 roku. Kreacja tych postaci nawiązuje do bohatera przygodowego w stylu Indiana Jones. Ich obecność na ekranie spaja poszczególne wątki filmu. 

.

Karol Sikora
Jan Ludwin

MIEJSCE KATASTROFY

 

 

 

 

 

 

 

 

Althea Clowley-Murphree:

To, co widzimy w wielu zakątkach świata, gdzie pomagaliśmy ludziom, którzy chcieli walczyć o swoją wolność. I staje się częścią ich historii, cenną pamięcią, którą przekazują swoim dzieciom i wnukom. I to jest powód, dla którego armia amerykańska realizuje tą misję w wielu częściach świata.

Przedstawiciele Konsulatu i wojska USA na 79 rocznicy
Przedstawiciele Konsulatu i wojska USA na 79 rocznicy
Przedstawiciele Konsulatu i wojska USA na 79 rocznicy

W miejscu rozbicia Californi Rocet w 50 rocznicę od katastrofy powstał zespół krajobrazowy „Uroczysko Pamięci”. Prowadzi do niego ścieżka edukacyjna „Dolina potoku Jaszcze”  im. Williama Beimbrinka – dowódcy Liberatora. Odsłonięcia pomnika przedstawiającego fragment sylwetki samolotu dokonało 3 członków załogo tej maszyny: Spencer Felt, Tadeusz Dajewski, Edward Sich. Co roku w tym miejscu odbywają się uroczystości upamiętniające ostatni lot Liberatora California Rocket.

 

 

 

W Wiejskich Ośrodku Kultury w Ochotnicy Górnej znajduje się  stała wystawa „Lotnicze Ślady w Gorcach”. Ekspozycja poświęcona jest w szczególności Californi Rocket. W jednym miejscu udało się zgromadzić najwięcej fragmentów amerykańskiego samolotu rozbitego w Polsce. W zbiorach są również przedmioty użytkowe wytworzone z Liberatora. 

 

 

 

Althea Clowley-Murphree:

Kiedy odwiedziłam kilku miejscowych, których wujkowie lub dziadkowie brali udział w akcji ratunkowej, przynieśli mi artefakty, które ich krewni otrzymali od uratowanych żołnierzy. W tym mapy które mieli przy sobie, oraz inne pamiątki wdzięczności. Dzisiaj gdybyś miał wypadek samochodowy lub katastrofę lotniczą, nie miałbyś przy sobie niczego, do podarowania jako znak wdzięczności osobie, która ci pomogła, więc dajesz jej po prostu, co masz. Poruszające jest to, że te rodziny przechowywały te przedmioty i cenią je jako ważną część historii swoich przodków.

 

 

 

NAGRANIE W AMBASADZIE USA

W POLSCE

 

 

Althea Clowley-Murphree:

Nie walczy się skutecznie samemu. Zawsze potrzebne są zasoby, narzędzia, wiedza, doradztwo i finasowanie, które można uzyskać tylko od sojuszników. Amerykanie doskonale to rozumieją, bo sami potrzebowali Kościuszki. Podczas naszej rewolucji nie walczyliśmy w żadnej wojnie samotnie i wiemy, że nasi partnerzy także nie mogą walczyć sami. Doskonale rozumiemy, kiedy staje się oczywiste, że inne państwo naruszyło twoją integralność terytorialną i dokonało inwazji na twój kraj.

Nagranie w Konsulacie Generalnym USA w Krakowie
Konsul USA w Polsce ds. Prasy i Kultury Althea Clowley-Murphree

W Konsulacie Generalnym USA w Krakowie zrealizowaliśmy nagranie z Panią Konsul ds. Prasy i Kultury Althea Clowley-Murphree. M.in. poruszaliśmy temat  polsko-amerykańskich więzi, które sięgają początków drogi do niepodległości Stanów Zjednoczonych. Tworzyli ja wybitni polscy wojskowi: Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Z Polski do Ameryki emigrowało wielu rodaków. Wśród nich Tadeusz Dajewski nawigator Liberatora California Rocket. Wyjechał razem z matką w 1937 roku i wstąpił do armii amerykańskiej. To on pokierował uszkodzoną maszynę w Gorce, miejscu gdzie idea wolności była jednym z najmocniej pulsujących w okupowanej przez Niemcy Polsce.

Reżyser Wojciech Jachymiak z Konsul USA Althea Clowley-Murphree

Załoga Liberator wraca do Ochotnicy

od prawej: Spencer Felt, Tadeusz Dajewski, Edwart Sich
od lewej: Tadeusz Dajewski, trzeci Spencer Felt, Edwart Sich, Krzysztof Wielgus
Tadeusz Dajewski
 
W 1987 roku lotnicy Californi Rocket wrócili do Polski. To jeszcze był czas panowania w Polsce władzy komunistycznej. Nie było możliwości właściwego upamiętnienia lotników amerykańskich. W takim samym 3-osobowym składzie, Spencer Felt, Tadeusz Dajewski, Edwart Sich w 1994, już w odradzającej się Polsce po okresie zniewolenia komunistycznego, uczestniczyli w obchodach 50 rocznicy katastrofy. Pod przełęczą Pańska Przehybką odsłonili pomnik przedstawiający szkielet dziobu Liberatora B-24 w skali 1-1, oraz rzut skrzydła- również w skali 1-1. Poniżej fragment wywiadu jaki udzielili dla OTV Kraków:
„…Zawsze lecieliśmy z nadzieją na szczęśliwy powrót. Zawsze pod ostrzałem wierzyliśmy, że to… tego obok – a nie nas. I tak lataliśmy, dopóki samych nas to nie spotkało. Nigdy nie wiedziało się, czy się wróci czy nie. Tak na prawdę, baliśmy się bardzo. (…)Mieliśmy obowiązek do spełnienia. Nie wiem, czy specjalnie zasłużyliśmy się w tej wojnie. (…) Nie czuję się bohaterem, jak żaden z nas. Nie czujemy się bohaterami, takimi, za jakich się nas teraz uważa…” 
 
Z 10 osobowej załogi Liberatora, 9 uratowali mieszkańcy Ochotnicy i żołnierze IV Batalionu „Nowy Targ” 1 Pułku Strzelcó Podhalańskich Armii Krajowej. Nie udało się uratować dowódcy maszyny ppor. Williama Beimbrinka. Najprawdopodobniej nie przeżył skacząc ze zbyt małej wysokości. Do dzisiaj nie została rozwikłana tajemnica pozwalająca jednoznacznie stwierdzić, co się wtedy tak naprawdę wydarzyło. O losach dowódcy Californi Rocket chcemy opowiedzieć w kolejnym filmie, który będzie kontynuacją losów całej załogi: od chwili pojawienia się nad ochotnickim niebie, do 20 stycznia 1945 roku, kiedy postanawiają przekroczyć linie sowieckie z nadzieją powrotu do domu.  
 
 
 
 
Tadeusz Dajewski: 
Moja znajomość polskiego i geografii były niebywale pomocne w tym czasie. (rozumiałem też trochę po ukraińsku). Wraz z nawigatorem o nazwisku Hansler ze spotkanej załogi B-17 zdecydowaliśmy spotkać się z rosyjskimi oddziałami za linią frontu; zebraliśmy się 20 stycznia starając się dotrzeć do Limanowej, po drodze spotkaliśmy kilku rosyjskich żołnierzy, którzy poprosili nas o papierosy. Lecz wyglądało, że szukają czegoś innego…. zrobiliśmy około 50 yardów gdy strzelili nad naszymi głowami. Nie mogliśmy zrobić ani kroku. Zabrali nas do swojego kapitana, którego przekonaliśmy ,że jesteśmy Amerykanami. Rosyjski kapitan wziął nas do starego budynku szkoły, podsłuchałem w rozmowie, że kobieta która mieszka ponad szkołą była jednym z partyzantów. Kapitan zabrał nas do innego rosyjskiego kapitana, któremu przydarzyło się być zatwardziałym pijakiem. Ten mocno pijany kapitan musiał być Ukraińcem ponieważ gdy wydawał rozkazy swoim żołnierzom zrozumiałem co powiedział : „Weźcie tych dwóch za stodołę i rozwalcie!”

 

Władysław Chrobak:

Chciałbym któregoś z nich spotkać, porozmawiać i pogratulować im, że tak pomagali Polsce i dzięki Polakom też się uratowali.

 
 

 

 

Salt Lake City

W DOMU SPENCERA FELTA 

 
 

 

 

 

Drugim pilotem Liberatora Californi Rocket był Spencer P. Felt. Urodził się i przeżył całe życie w Salt Lake City w stanie Utah. Dzisiaj mieszka tam jego rodzina. Naszym głównym rozmówcą był jego syn Paul Felt. Jak się okazało znawca lotnictwa bombowego. Zaraził się tą pasja od swojego ojca

 

 

Paul Felt:

Niektórzy ludzie nigdy nie mówili o swoich doświadczeniach z wojny. Mój ojciec uwielbiał opowiadać o swoich przeżyciach. Rozmawiał z każdym kto chciał słuchać. I zawsze zaczynał swoja historię tak: „Byłem na wysokości 30 tysięcy stóp. Odłamki były tak gęste, że mogłem po nich chodzić. I nagle spojrzałem na bok, zobaczyłem wybuch i pomyślałem: Oho, ktoś strzela do synka pani Felt!”

 

 

Paul Felt:

Od zawsze lubił samoloty, nawet jako mały chłopiec. Zawsze marzył o tym, żeby latać samolotem, Więc gdy wojna się zbliżała, wiedział, że zostanie powołany do wojska, marynarki wojennej lub innej jednostki. Wstąpił do Sił Powietrznych, bo chciał latać.

Paul Felt, Salt Lake City 2024
Spencer Felt
Spencer Felt
Spencer Felt z ojcem

 

 

 

 

 

 

Spencer Preston FELT

drugi pilot

Liberatora  California Rocket 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spencer Felt
Spencer Felt

 

 

Paul Felt:

Mój ojciec całe życie mieszkał w Salt Lake City, z wyjątkiem czasu spędzonego w armii. Pracował w firmie produkującej tkaniny filtracyjne dla przemysłu. Później został jej prezesem. Lubił polować, łowić ryby i jeździć konno. Był dobrym człowiekiem

.

Douglas Felt
Douglas Felt prezentuje gablotę z fragmentami Californi Rocket

Rodzina Feltów przechowuje pamiątki po ojcu jak relikwie. Douglas Felt zapozował nam w oryginalnej czapce swojego ojca Spencera Felta. Pokazał również fragmenty rozbitej Californii Rocket, które podarowali mu mieszkańcy Ochotnicy. Przywiózł je do Stanów Zjednoczonych niczym prochy najbliższych. Doulas Felt, w rozmowie z nami, opowiedział jak ważna jest dla niego ta gablota. Przechodzi obok niej codziennie i zawsze jest dumny i wzruszony historią wojenną swojego ojca- drugiego pilota Liberatora. Córka Kathrina ma również pamiątkę z tego feralnego lotu. Ojciec podarował jej oryginalną mapę przedstawiającą Europę w rejonie Śląska.

Oryginalna mapa z Californi Rocket w zbiorach Kathriny Felt
Rodzina Felt, Salt Lake City 2024

 

 
 
 
 
 
 

Film LIBERATOR W OCHOTNICY, to pierwsza cześć historii wokół załogi liberatora California Rocket. W tej odsłonie z rodziny Feltów występuje tylko Poul Felt. Historia w zasadzie obejmuje losy załogi w momencie kiedy samolot dolatuje do Ochotnicy. W drugiej części pojawią się inni Feltowie: syn Douglas , córki Khatrina i Miriam, żona Poula- Jenny Smith, oraz wnuk Matthew Felt. Poznamy historię ich ekspedycji  do Polski w 2001 roku. Byli świadkami odznaczenia Spencer Felta medalem dla weterana lotnictwa bombowego Stanów Zjednoczonych.

Medal dla weterana lotnictwa bombowego Stanów Zjednoczonych

Rodzina Felt na miejscu katastrofy, 2001
Nagranie w domu Paula Felta, Salt Lake City 2024

W 2001 roku drugi pilot Spencer Felt odwiedził Ochotnicę z całą swoja rodziną. Spełnił marzenie pokazania swoim najbliższym miejsca, w którym Polacy uratowali mu życie.

 

Paul Felt:

Był wdzięczny Polakom za uratowanie życia, gdy jego samolot został zestrzelony. Tak było jeszcze zanim ponownie odwiedził Polskę. Po wojnie zawsze darzył Polaków ogromną sympatią. Za każdym razem, gdy wracał, podobało mu sie tam coraz bardziej.

Kiedy wrócił na uroczystość upamiętniającą, przyjechała cała nasza rodzina i wtedy otrzymał medal. Był tym niezwykle poruszony. Myślę, że był to jeden z najdumniejszym momentów w jego życiu.

Wpis przy medalu otrzymanym przez Spencera Felta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zofia Wójciak:

U nas też była wielka obława niemiecka, to jakby się dowiedzieli, że ktoś pomaga, to rozstrzelali, dom spalili i wszystko.  Jak były łapanki niemieckie, to nam tata zrobił w stajni dziurę- taką piwnicę, w której spaliliśmy, żeby nas do Niemiec nie zabrali…

Łapanki robili i nie było ratunki… ej przeszedł człowiek dużo…

  SKWER LIBERATOR 

 

 

 

 

 

 

 

Franciszek Wójciak:

Taki mały chłopak był i tak strasznie prosił tego Niemca żeby go nie zabijał. Złapał go za kołnierz, za marynarkę z tyłu, podniósł do góry strzelił w głowę i wrzucił do dziury.

Byli bez sumienia Niemcy. 

 

 Idea powstania skweru zrodziła się podczas prac nad filmem dokumentalnym  „Liberator w Ochotnicy”. Poprzez historię katastrofy Liberatora w Ochotnicy Górnej, twórcy filmu podejmują temat roli lotnictwa Armii Stanów Zjednoczonych, końcem 44 roku na terenie okupowanej Polski.

Osnową filmu są bombardowania niemieckich zakładów produkujących paliwa syntetyczne z węgla na Śląsku.

Jednym z wątków artystycznych, tego filmu, jest proces powstawania rzeźby tworzonej przez artystę lokalnego Kazimierza Sikorę. Praca składaj się z dwóch elementów: rzeźby Chrystusa i samolotu Liberator B24 J. Zestawienie dwóch form wyzwalania z niewoli jest próbą zrozumienia sensu walki o wolność. Z jednej strony mamy Chrystusa- Wyzwoliciela, który uwalnia człowieka od grzechu, z drugiej strony idea wyzwolenia Europy z okupacji niemieckiej podczas II Wojny Światowej i nadanie nazwy „Liberator” samolotowi bombowemu.

Chrystus – Wyzwoliciel będący centralnym punktem „SKWERU LIBERATOR”, to Chrystus błogosławiący z krzyża. Nie jest to typowy krzyż. Jest nim uszkodzony samolot, za którym kryją się dramaty II wojny światowej.

W dokumentach archiwalnych znajdujemy liczne ślady zawierzenia losu młodych bohaterów Opatrzności Bożej. Jest to świadectwo żywej wiary w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. W związku z tym , zarówno przy projekcie Skweru jak i samego filmu, obecność chrześcijańskiego kodu kulturowego, autor uznał za nieodzowne. Niejednokrotnie byli to chłopcy w wieku dzisiejszych nastolatków , co może stanowić inspiracje dla potencjalnego odbiorcy. Młodzi amerykańscy piloci mieli przed każdą akcją sympatyczne powiedzonko „coffee and donuts -kawa i paczki”- co oznaczało: ”Do zobaczenia wracajcie cali i zdrowi” . To z kolei pokazuje pewną lekkość, amerykański luz…

Sylwetka samolotu jest pozbawiona fragmentu skrzydła co odnosi się do kontekstu katastrofy Liberatora B-24 J o imieniu własnym „California Rocket. Miała ona miejsce pod Przełęczą Pańska Przehybka w Gorcach 18 grudnia 1944 roku. Był to trudny czas dla mieszkańców tego terenu po kilku latach okupacji niemieckiej. Widok lecącej kawalkady kilkuset amerykańskich samolotów, był realną nadzieją na ostateczne wyzwolenie spod terroru okupanta,. „Każdy tylko czekał, kiedy się skończy wojna” wspomina w filmie Franciszek Wojciak.

Kazimierz Sikora rzeźbi Chrystusa-Liberatora

Do powstania „Skweru Liberator” z inicjatywy i projektu Wojciecha Jachymiak przyczyniło się wiele osób. Przede wszystkim Kazimierz Sikora z Ochotnicy Górnej – autor rzeźby Jezusa i fundator materiału. Samolot wyrzeźbił Andrzej Czubernat. Silniki wytoczył Ludwik Rybka. Śmigła zrobili Marcin i Stanisław Krzyśko. Skrzydło złamał Rafał Gabryś. Projekt tablicy wykonał Marcin Ozorowski. Szachownicę 459 Grupy Bombowej namalowały: Teresa, Irena i Lilianna z Pienin. Rzeźba została zamontowana na kamiennym piaskowcu, który zainstalował poprzedni kapelan Turbacza ks. Kazimierz Krakowczyk. Powstanie skweru zawdzięczamy obecnemu kapelanowi kaplicy pod Turbaczem ks. Kazimierzowi Dadejowi.

Otwarcie Skweru Liberator
Andrzej Czubernat budujący model Liberatora B-24
Siostry z Pienin malujące model Liberatora B-24
Karol Sikora na otwarciu Skweru Liberator
Chrystus- Liberator

Odsłonięcie skweru pod Turbaczem, to również upamiętnienie 80 rocznicy katastrofy „Californi Rocket”. Z 10 osobowej załogi mieszkańcy Ochotnicy i partyzanci „Lamparta” IV batalionu 1 pułku strzelców podhalańskich AK uratowali 9 lotników.

80 lat, to równe dwa pokolenia. Dzisiaj żyją ostatni naoczni świadkowie tej katastrofy. Dla „pamięci pokoleń” jest to przełomowy moment w historii. Jest to szczególnie ważne dla przypomnienia nieznanego lub pomijanego w podręcznikach historii udziału amerykańskich żołnierzy w wyzwalaniu europy środkowo ­-wschodniej. Historia o amerykańskich pilotach przetrwała dzięki badaczom, pasjonatom i mieszkańcom. W szczególności należy przywołać tutaj osobę Krzysztofa Wielgusa, który przybliża nam statystyki: Z 15 Armii Stanów Zjednoczonych operującej z terenów Włoch zginęło prawie 22000 amerykańskich lotników, a na polskiej ziemi ok. 4000. Łącznie nad naszymi terenami było 19 wypraw bombowych. W każdej wyprawie brało udział prawie 1000 amerykańskich samolotów . Operacje bombowe doprowadziły do całkowitego wyeliminowania produkcji paliw syntetycznych skracając II wojnę światowa o kilka miesięcy.

Miejsce usytuowania skweru nie jest przypadkowe. Ma swoją głęboką wymowę. Jest usytuowany po wschodniej stronie Kaplicy Papieskiej na Turbaczu. Ten kościółek wzniesiony z okazji pierwszej wizyty Jana Pawła II w Polsce w 1978 roku, jest zbudowany na planie krzyża Virtuti Militari . Każda z czterech stron tej budowli odnosi się do ważnych wydarzeń w historii Polski. . Ponadto gdzieś pod Turbaczem w dolinie Łopuszanki spoczywa dowódca „Californi Rocket” por. William Beinbrink.

Usytuowanie skweru poza miejscem upadku „Californi Rocket” jest próbą wyjścia z tą historią „na świat”. Przypomnieniem o relacjach polsko-amerykańskich dzisiaj. Również w obliczu agresji Rosji na Ukrainę.

Karol Sikora na otwarciu Skweru Liberator
Skwer Liberator. Pierwsza rocznica 18.12.2025

PREMIERA FILMU

LOTNISKO W NOWYM TARGU

25 lipca 2025 na nowotarskim lotnisku odbyła się premiera filmu LIBERATOR W OCHOTNICY. W historycznym hangarze z lat 30 zostało zaaranżowane kino. Specjalnie na to wydarzenie zostały zrobione siedzenia z palet, co dodatkowo wzmocniło przemysłowy styl wnętrza. Oprócz filmu została zaprezentowana wystawa „Białe Gwiazdy nad Polską” autorstwa Krzysztofa Wielgusa.

Cały wieczór poprowadził Adam Milewski z Fundacji Intermarium Civitas – koproducenta filmu, oraz Felix Molski z Australii. W dyskusji po projekcji filmu wzięli udział twórcy i bohaterowie filmu. Każdy z nich otrzymał pamiątkową czapkę z nadrukiem Nose Art Liberatora California Rocket.

 

poniżej galeria fotografii, z tego wydarzenia, autorstwa Szymona Pyzowskiego.

pokaz specjalny

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO W KRAKOWIE


Pokazy filmu LIBERATOR W OCHOTNICY  w miejscach, gdzie można dotknąć historii lotnictwa są dla nas szczególnie pożądane. Po premierze na pierwszym turystycznym lotnisku w Polsce, lotnisku w Nowym Targu, przyszedł czas na Kraków.  Projekcja odbyła się w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, w miejscu jednego z najstarszych wojskowych lotnisk na świecie. Lotnisko Kraków-Rakowice- Czyżyny było bezpośrednio związane z walkami podczas II wojny światowe. To najprawdopodobniej z tego miejsca wystartowały Messerschmitty Bf  109, które zaatakowały naszego Liberatora California Rocket w rejonie Łącka.

 

Na to wydarzenie, oprócz projekcji filmu, przygotowaliśmy dla widzów sesję fotograficzną na ściance filmowej pt. Bombowa Załoga Liberatora”. 

 

Zdjęcia zrealizował  Włodzimierza Płaneta i Wojciech Jachymiak

plakaty z pokazów filmu LIBERATOR W OCHOTNICY

Reżyser Filmu

Wojciech Jachymiak

Wojciech Jachymiak

Właściciej studia filmowego Uniwersytet Człowieka Ognik; absolwent Politechniki Krakowskiej Wydziału Inżynierii Lądowej; członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich; organizator Kampanii Społecznej Nie Rzucim Ziemi; współtwórca i koordynator warsztatów filmowych Media For Development Goals realizowanych w Afryce i Ameryce Południowej; współautor cyklu filmowego „Przyjaźń w cieniu Kremla” poświęconego imperialnej polityce Federacji Rosyjskiej; Prezes Fundacji Intermarium Civitas działającej na rzecz idei tzw. „Międzymorza”; koordynator międzynarodowych wymian młodzieży Erasmus + ; Przewodnik Beskidzki. Zdjęcia do swoich filmów realizował na terenie: USA, Kenii, Tanzanii, Malawi, Gruzji, Rosji, Ukrainie, Tadżykistanie, Iranie, Strefie Gazy, Egipcie, Ukrainie, Izraelu, Turcji. 

Uniwersytet Człowieka Ognik

Adres

Os. Oleksówki 26, 34-400 Nowy Targ

Telefon

604 981 956

E-mail

ognik.art@poczta.fm

NIP

7351489473

kontakt

UNIWERSYTET CZŁOWIEKA OGNIK
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.